FORUM GOLFOWE

FORUM GOLFISTÓW

  • Nie jesteś zalogowany.

Ogłoszenie

Graj piłkę tak jak leży.

#1 2011-07-19 13:53:51

ZbyszekG
Moderator
Zarejestrowany: 2008-10-19
Posty: 234

Historia Turnieju Ladies Tour Kraków

Około dwóch tygodni temu sędziowałem turniej z cyklu Jaguar III Ladies Golf Tour na polu Kraków Valley. Organizatorem turnieju było pole, na którym turniej się odbywał.  Turniej dwudniowy, odbywał się we wtorek i środę. Pole było bardzo dobrze przygotowane.

Na turniej zgłosiło się 13 pań z Polski i jedna juniorka z Czech. Z polskich zawodniczek tylko jedna (członkini miejscowego Klubu) była z grupy wiekowej 19-34, pozostałe panie to 6 seniorek i 6 mid-amatorek.

Pierwsza wtorkowa runda przebiegała przy zmiennej pogodzie. Przez całą rundę a na polu nie było żadnych sytuacji wymagających podjęcia trudnych decyzji sędziowskich.
Zdecydowanie i łatwo wygrała tą rundę juniorka z Czech. Nic w tym dziwnego, bo jest ona posiadaczką hcp w wysokości 3,7. Uzyskała wynik 79 uderzeń. Najbliższa polska zawodniczka zagrała 96 uderzeń. Można powiedzieć, że przepaść dzieli te wyniki. Gdy jednak weźmiemy pod uwagę różnicę wieku pomiędzy zawodniczkami, wtedy ta przepaść przestaje dziwić.  Większość wyników była ponad 100, a najgorszy 145 uderzeń.

Wysokość wyników polskich zawodniczek, nie dziwi również dlatego, że zdecydowana większość pań, były to amatorki kochające grać w golfa, ale bez nadmiernych ambicji sportowych. Przybyły na turniej by spotkać się z koleżankami i miło spędzić dwa dni w otoczeniu pięknego pola. Na pewno nie bez znaczenia był też fakt, że organizatorzy i sponsorzy turnieju zapewnili dodatkowe atrakcje m.in. w postaci zabiegów kosmetycznych. Chociaż pogoda pierwszego dnia nie była dla nich łaskawa, to jednak wszystkie panie dzielnie dotrwały do końca rundy.

Druga runda była wyznaczona na godz. 10:00. Niestety całą noc i cały czas rano padał deszcz. Przed rundą objechałem całe pole, przede wszystkim po to, by sprawdzić jakość bunkrów. Były w nich kałuże, ale żaden nie był zalany całkowicie. W związku z tym nie musiałem ogłaszać żadnego bunkra terenem w naprawie „through the green”.

Gdy zbliżała się godz. 10:00 a deszcz nie przestawał padać i zimny wiatr zaczął się wzmagać, część pań zaczęła się wahać czy w ogóle wystartować. Po prostu miały zamiar spakować się i pojechać do domu, godząc się z faktem, że zostaną zdyskwalifikowane. Jako Komitet zastanawialiśmy się, co w tej sytuacji zrobić. Prognozy pogody, które cały czas monitorowaliśmy, nie dawały jasnej odpowiedzi.

Ostatecznie Komitet podjął decyzję, że startujemy o godz. 10:00 z zastrzeżeniem, że jeśli nadal będzie padał deszcz i będzie tak  wiało, to przerwiemy rundę i spróbujemy poczekać na lepsze warunki. Priorytetem działań Komitetu, było zapewnienie uczestniczkom turnieju możliwie najbardziej komfortowych warunków gry w tej mało komfortowej sytuacji.

Runda wystartowała punktualnie o 10:00. Niestety pogoda się nie poprawiała, a wręcz przeciwnie. Wiało i padało coraz bardziej. Mimo deszczu, cały czas znajdowałem się na polu obserwując grę. Po jakimś czasie młoda zawodniczka z Krakowa poinformowała mnie, że jej koleżance złamał się parasol. Za chwilę otrzymałem telefon z innej grupy, że wózek się ślizgał z góry po mokrej trawie i omal się nie przewrócił i czy mają grać dalej. Odpowiedziałem: grać.  Gdy przejeżdżałem obok kolejnej grupy, zawodniczki poinformowały mnie, że chcą zejść z pola. Poprosiłem, żeby jeszcze wytrzymały a ja pojadę porozmawiać z dyrektorem turnieju. Dyrektor turnieju był wyraźnie zaniepokojony zdarzeniem z Melexem, który omal się nie przewrócił. Okazuje się, że mieli tam niedawno podobny wypadek i gracz złamał sobie obojczyk. Pole w Krakowie jest górzyste i w czasie deszczu nie jest bezpieczne do poruszania się wózkami.

Komitet podjął decyzję o zawieszeniu gry na godzinę czasu. Decyzja, co robić potem, miała być podjęta w zależności od pogody. Wróciłem na pole i objechałem wszystkie flighty (raptem cztery) informując zawodniczki o decyzji Komitetu o przerwaniu gry.

Zawodniczki były przemoknięte i zziębnięte. Większość z nich od razu poprzebierała się w suchą odzież. Po upływie godziny pogoda się niestety nie poprawiła. W czasie tej godziny miałem okazję wysłuchać co zawodniczki sadzą o możliwości wznowienia dalszej gry. Perspektywy Komitetu nie były miłe. Zanosiło się na to, że jeśli będziemy próbować jeszcze raz zmusić zawodniczki do gry i wysłać je na ten deszcz, to będziemy musieli zdyskwalifikować prawdopodobnie co najmniej 50% uczestniczek, a może i 75%. Jak się zachowa w tej sytuacji pozostałe 25% uczestniczek, nie było to pewne. Turniej mógł się zakończyć mocno niefortunnie. Takie zakończenie turnieju nie leżało ani w interesie organizatorów turnieju, ani sponsorów.

W tej sytuacji pogodowej i w takich nastrojach wśród uczestniczek, Komitet podjął decyzję o zakończeniu turnieju i uznaniu wyników pierwszej rundy za wyniki całego turnieju. Mnie przypadła rola poinformowania o tym fakcie zawodniczek. Gdy to ogłosiłem otrzymałem burzę oklasków i usłyszałem okrzyki radości „brawo sędzia”.

O to w golfie chodzi, żeby czerpać z niego radość. Najmłodsza z polskich uczestniczek turnieju nie sprawiała jednak wrażenia zbyt uszczęśliwionej takim obrotem sprawy. Musi się ona zastanowić nad tym czy granie w turniejach, gdzie jest jedyną młodą osobą ma sens. Może powinna rywalizować z rówieśniczkami a nie z seniorkami?

Chciałbym jeszcze dodać, że w Komitecie nie było mało doświadczonych osób. Wręcz przeciwnie, ci ludzie przeprowadzili z sukcesem setki turniejów i umieją radzić sobie w różnych warunkach. Dzięki dobrej współpracy w obrębie Komitetu udało nam się uniknąć poważnych problemów.

Obliczenie wyników zajęło kilkanaście minut. Okazało się, że w jednej z grup handicapowych dwie zawodniczki mają taki sam wynik. Żeby ustalić kto wygrał musiałem sięgnąć po Regulamin Turnieju. Sporo czasu zabrało mi przestudiowanie całego tego Regulaminu, bo nie mogłem uwierzyć, że nie ma w nim ani słowa o tym jak rozstrzygać remis o pierwsze miejsce w grupie hcp. Jedyny punkt Regulaminu mówił, że remis o pierwsze miejsce musi rozstrzygnąć play-off. Ponieważ pogoda chwilowo się poprawiła, więc poinformowałem obie zainteresowane zawodniczki o konieczności dogrywki. Obie panie natychmiast odpowiedziały, że w deszczu grać nie będą, że są zmęczone i każda z nich oświadczyła że poddaje dogrywkę. Po raz pierwszy spotkałem się z sytuacją, że współ liderzy wolą poddać dogrywkę, niż walczyć o zwycięstwo. Ostatecznie drogą losowania została wyłoniona zwyciężczyni grupy hcp.

Następnie, jeszcze przed rozdaniem nagród, dyrektor turnieju oświadczył, że wszystkie panie będą mogły zagrać rundę na polu (bez płacenia green fee) w innym dowolnym, dogodnym dla nich terminie. Oczywiście zostało to bardzo pozytywnie przyjęte przez wszystkie panie.

Na koniec, oto list, jaki znalazłem na jednym z forów golfowych, który umieściła tam jedna z uczestniczek innego kobiecego turnieju. Ponieważ forum jest publiczne, ogólno dostępne, więc sądzę że mam prawo zacytować tutaj fragment tegoż listu.

Krótkie sprawozdanie z Mistrzostw Polski Kobiet, który się odbył w Naterkach w dniach 9-11 czerwca 2011.
Jeżeli bardzo krótko, to tylko jedno słowo: porażka.
Po raz pierwszy i ostatni Międzynarodowe Mistrzostwa Polski Kobiet zostały połączone z Dr Irena Eris Ladies' Golf Cup, turniejem komercyjnym, w którym rywalizacja golfowa jest ważnym, ale nie najważniejszym elementem.
Bardzo żałuję, że Polski Związek Golfa pod koniec ubiegłego roku postanowił podłączyć się pod bardzo popularny kobiecy turniej golfowy zamiast popracować nad tegorocznymi Mistrzostwami Polski Kobiet, żeby uczynić sportową rywalizację na tylę atrakcyjną, żeby ściągnąc na pole więcej niż 40 Pań, które zagrały w 2010 roku na Lisiej Polanie.
Tegoroczne Mistrzostwa Polski Kobiet, których Dr Irena Eris była sponsorem tytularnym i fundatorem nagród w kilku dodatkowych kategoriach, były krzywdzące zarówno dla golfistek, które przyjechały rywalizować o tytuł Mistrzyni Polski Kobiet, jak i dla tych, które po raz piąty z kolei zaplanowały udział w turnieju Dr Irena Ladies' Golf Cup:
1) limit hcp 36 nie pozwolił wielu dziewczynom zagrać w najlepszym komercyjnym kobiecym turnieju golfowym w Europie;
2) limit hcp 36 był krzywdzący dla dobrych zawodniczek i skutecznie odstraszył zawodniczki z innych krajów;
3) komitet turniejowy nie potrafił zapanować nad zawodami: źle ułożone flighty i czasy startów (pierwszy flight wystartował o godz. 9:00 w dniu, w którym popołudnie miało być mocno burzowe, najlepsze hcp grały we flightach 4-osobowych), sprzeczne decyzje o przerwaniu i wznowieniu rundy (w sumie runda była przerywana dwa razy, startowałam o 9:10, oddałam scorecard około 19:00), niezrozumiana decyzja o zawieszeniu rundy o godz. 19 w momencie, kiedy opady się kończyły;
4) bardzo spóźniona informacja o wznowieniu pierwszej rundy w drugim dniu zawodów oraz zasadach rozegrania drugiej rundy jako shotgun spowodowały, że ok 20 zawodniczek nie stawiło się na starcie i nie dograło pierwszej rundy;
5) przykłady można mnożyć w nieskończoność, zła organizacja wprowadziła dużo zamieszania, niepotrzebnych nerwów i irytacji po stronie zawodniczek, sponsorów (prawie nikt nie uczestniczył w imprezach towarzyszących) i organizatorów (panowie kilkakrotnie głośno powtarzali, że baby same nie wiedzą, czego chcą i tylko narzekają). Skończyło się na zbiorowym proteście.

Na podstawie tego listu i na podstawie moich własnych doświadczeń, śmiało mogę postawić tezę, że golf kobiecy w naszym kraju jest mocno spolaryzowany. Trzeba wymyśleć coś, i chyba jest to zadanie dla Komisji Golfa Kobiecego PZG, żeby oczekiwania grupy „sportowców” i „rekreacyjnej” były zaspokojone bez powodowania konfliktów w środowisku polskich golfistek.

PS. Na kolejnym turnieju Ladies Golf Tour, rozgrywanym na polu Rosa koło Częstochowy pojawiło się 6 pań (słownie: sześć). Fakt ten jest chyba najlepszym dowodem na to, że postawiona przeze mnie powyżej teza, jest prawdziwa. Turnieje z cyklu Ladies Tour nigdy nie miały zbyt licznej obsady. Ale to co się dzieje teraz, każe się zastanowić w ogóle nad sensem dalszego istnienia tego cyklu w takiej formule jaka obowiązuje obecnie.

Offline

 

#2 2011-07-21 09:42:11

ZbyszekG
Moderator
Zarejestrowany: 2008-10-19
Posty: 234

Re: Historia Turnieju Ladies Tour Kraków

Napisałem ten post m.in. po to, aby mieć pretekst do postawienia kilku pytań i byśmy mogli przedyskutować następujące tematy:

1. Czy decydując o zawieszeniu lub zakończeniu rundy turniejowej z powodu deszczu, Komitet powinien brać pod uwagę skład osobowy turnieju. „Skład osobowy” brzmi brzydko, chodzi mi po prostu o to, czy powinniśmy w takich sytuacjach brać pod uwagę, że główny (lub czasem jedyny) „trzon” turnieju stanowią np. panie seniorki, mężczyźni grupy wiekowej 19-34 lub np. juniorzy młodsi? Czy też parametry pogodowe do podjęcia takich decyzji przez Komitet powinny być zawsze jednakowe.

2. Czy Komitet podejmując któreś z w/w działań powinien brać pod uwagę nastroje panujące wśród graczy, czy też kierować się tylko i wyłącznie swoją oceną sytuacji pogodowej.

Pozdrawiam
Zbyszek

Offline

 

#3 2011-07-22 20:40:20

referee
Administrator
Zarejestrowany: 2008-04-27
Posty: 216

Re: Historia Turnieju Ladies Tour Kraków

Bardzo piekne sprawozdanie, proponuje abyś wpisał również sprawozdania z innych turniejów, które z takim zaangażowaniem  sędzioowałeś, bedzie to wspaniała autoreklama i promocja.

PS 1.Przeniosłem ten watek do pracy sędziego z kontrowersji turniejowych bo nie pasował do grupy tematycznej. 
PS 2. Chyba nie po to jest to forum.

Offline

 

#4 2011-07-22 22:20:31

ZbyszekG
Moderator
Zarejestrowany: 2008-10-19
Posty: 234

Re: Historia Turnieju Ladies Tour Kraków

W moim powyższym poście zacytowałem krytyczne uwagi zawodniczki na temat innego turnieju, ale nie po to by przedstawić się w lepszym świetle na tle sędziów z tamtego turnieju. Zrobiłem to, by zaznaczyć jak ogromne są różnice w oczekiwaniach dwóch grup golfistek, które roboczo nazwałem „sportowa” i „rekreacyjna”. W tamtych warunkach pogodzenie interesów tych dwóch grup okazało się niemożliwe.

Jeśli chodzi o sędziów to jestem pewny, że zrobili wszystko co mogli by turniej przebiegł maksymalnie sprawnie.

Zbyszek

Ostatnio edytowany przez ZbyszekG (2011-07-25 12:09:55)

Offline

 

#5 2011-07-22 22:25:06

jerzyab
Moderator
Zarejestrowany: 2008-05-10
Posty: 261

Re: Historia Turnieju Ladies Tour Kraków

Panowie!!!

Basta

Offline

 

#6 2011-07-22 23:29:21

ZbyszekG
Moderator
Zarejestrowany: 2008-10-19
Posty: 234

Re: Historia Turnieju Ladies Tour Kraków

Dzięki Jurek za głos rozsądku.

Dzisiaj otrzymałem email rozsyłany przez system Eagle. Jest w nim ogłoszenie o mającym się odbyć w sierpniu Warsaw Open Ladies Golf Cup.

Po pierwsze: turniej jednodniowy.
Po drugie: niewygórowane wpisowe (juniorki za darmo!!).
Po trzecie: w cenie wpisowego mnóstwo atrakcji.
Po czwarte: rywalizacja w grupach hcp.
Po piąte: atrakcyjne nagrody.

Założę się o każde pieniądze, że turniej będzie dużym sukcesem. I właśnie w takim kierunku (moim zdaniem) powinny iść prace Komisji Golfa Kobiecego.

Zbyszek

Offline

 

#7 2011-07-25 19:51:33

Sunny
Użytkownik
Zarejestrowany: 2011-04-19
Posty: 25

Re: Historia Turnieju Ladies Tour Kraków

Wywołana do tablicy cytowaniem mojej wypowiedzi zabieram głos w tej dyskusji: z powodzeniem jeden turniej może zaspokoić oczekiwania dwóch różnych grup golfistek i Jaguar Ladies Golf Tour w Amberze był tego najlepszym przykładem. Rozłączność kategorii netto i brutto oraz podział kategorii netto na kilka grup hcp spowodował, że wszystkie panie bez względu na poziom zaawansowania z wielkim zaangażowaniem przystąpiły do sportowej rywalizacji w bardzo trudnych warunkach atmosferycznych (Krzysztof sędziował, to wie).
W moim poście, który jest powyżej, łatwo można wyczytać, że krytykuję organizatorów, a nie sędziów. Organizator tegorocznych Mistrzostwa Polski Kobiet za jednym zamachem zepsuł dwa najważniejsze kobiece turnieje golfowe w Poslce. Domyślam się, że mieli dobre chęci, ale wyszło jak zawsze. Mam nadzieję, że Polski Związek Golfa szybko wyciągnie wnioski ze swoich nieprzemyślanych decyzji (a ich już kilka na sumieniu w tym sezonie golfowym) i pozytywnie nas zaskoczy w przyszłym roku.

Offline

 

#8 2014-08-01 22:58:51

tobi
Użytkownik
Zarejestrowany: 2014-08-01
Posty: 17

Re: Historia Turnieju Ladies Tour Kraków

rozbudowana, wnikliwa dyskusja:)

Offline

 

Stopka forum

Powered by PunBB
Host by: Hosting
© Copyright 2002–2005 Rickard Andersson



Założ : stronę za darmo